Osoby filmu i teatru
Michał  Żebrowski

Michał Żebrowski Życiorys, biografia, zdjęcia

  • Miejsce urodzenia: Warszawa
  • Data urodzenia: 1972-06-17

Opis

Od dziecka interesował się aktorstwem. Ukończył XI Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Reja, a w 1991 roku rozpoczął studia na Wydziale Aktorskim na warszawskim PWST.

Zadebiutował w Teatrze Powszechnym rolą Jimmy'ego Portera w sztuce Johna Osborne'a pt: "Miłość i gniew" w reżyserii Mariusza Benoit. Za występ w przedstawieniu Zbigniewa Herberta "Opowiastki o Panu Cogito" został uhonorowany nagrodą jury publiczności oraz Jana Machulskiego na XIII Łódzkim Przeglądzie Szkół Teatralnych. Związany był z warszawskimi teatrami m.in. Ateneum im. Stefana Jaracza, Narodowym, Komedia i Wielkim.

Swoją przygodę z kinem rozpoczął od roli młodego robotnika w historycznym filmie Filipa Bajona pt. "Poznań 56". Później wystąpił w filmie Jerzego Hoffmana, ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza "Ogniem i mieczem" wcielając się w postać Jana Skrzetuskiego. Dużą popularność oraz przychylność krytyków przyniosła mu rola Tadeusza Soplicy w ekranizacji poematu Adama Mickiewicza "Pan Tadeusz". Występował także w "Wiedźminie” - zagrał rolę Geralta z Rivii. Za tą kreację został nominowany do nagrody Orła, w kategorii najlepsza rola męska.

Michał Żebrowski ujmuje swoją recytacją. "Zakochany Pan Tadeusz" z dwunastoma fragmentami poematu, zyskał status złotej płyty, a za utwór "Lubię kiedy kobieta", w którym pojawiły się także głos Anny Marii Jopek, Kasi Nosowskiej oraz Kasi Stankiewicz, została mu przyznana Specjalna TeleMaska, nagroda czasopisma "Tele tydzień".

Opracowała: Luiza Jurczyk



Ścieżka kariery

Aktor (kino)

Aktor (teatr)

Współpracuje
O nich się mówi
Popularne
Brak zdjęcia
Relacja z przeglądu filmów bulwersujących

Nikt nie wyszedł, nikt nie zemdlał - ba, liczna widownia klaskała po niektórych obrazach! Mamy aż tak mocne nerwy, czy zero wrażliwości? Przegląd filmów bulwersujących, k

Brak zdjęcia
3xN Prezentacje 2005

Przez ostatni weekend listopada w Centrum Kultury Wrocław-Zachód mogliśmy oglądać to, co w polskim kinie niezależnym, w tym roku, było najlepsze. Nazwa festiwalu była ade